W dniach 15-16 października 2026r. 46 uczniów CEZ wraz z opiekunami: M. Czulińską, A. Janiec , W. Myśliwcem
i B. Surmą wybrało się na dwudniową wycieczkę w Bieszczady.

Pierwszy dzień uczestnicy spędzili na szlaku turystycznym wiodącym przez Połoninę Wetlińską do schroniska Chatki Puchatki. W rolę naszego przewodnika wcielił się pan Waldemar Myśliwiec, który podczas powrotu z Bieszczadzkiego Parku Narodowego z niezwykła pasją opowiadał o historii i kulturze tego regionu. Wspominał o Łemkach, wschodniosłowiańskiej grupie etnicznej,
która w latach 1944-1946 została przesiedlona w ramach przymusowej repatriacji do ZSRR. W 1947 po akcji „Wisła” wielu z nich rozproszono na tzw. „Ziemie Odzyskane”. Mimo rozproszenia społeczności Łemków, ich kultura jest wciąż żywa i pielęgnowana.
Nauczyciel przybliżył również Bojków, grupę etniczną, która żyła na pograniczu: Polski, Ukrainy i Słowacji. Zamieszkiwali Bieszczady, posługiwali się własnym dialektem, a ich codzienność opierała się na pasterstwie, rolnictwie i tradycyjnym rzemiośle. Obok trudów życia w górach, to właśnie cerkiew stanowiła serce duchowości oraz fundament tożsamości zarówno Bojków, jak i Łemków.

Pan Myśliwiec poinformował także o filmach nagrywanych w Bieszczadach, w których wykorzystywano: dziką przyrodę, górskie pejzaże i niepowtarzalny klimat. Jednym z nich był film „Ogniomistrz Kaleń” - ukazujący walki z UPA. Natomiast reżyser Jerzy Hoffman umiejscowił niektóre sceny z „Pana Wołodyjowskiego” w okolicach Lutowisk.
Z kolei „Zima leśnych ludzi” to słynna adaptacja „Siekierezady Edwarda Stachury”, która była kręcona w okolicach Cisnej.
Dodatkowo w bieszczadzkim plenerze nagrywano także „Watahę”, popularny serial kryminalny.
Młodzież poznała też legendę tej okolicy – Edwarda Stachurę. W Bieszczadach pojawił się zaledwie raz, w 1973 roku, a jego proza dała początek słynnemu barowi „Siekierezada” w Cisnej. W górach od lat są organizowane festiwale czy wieczory poezji poświęcone temu twórcy.
Do krainy łagodności poezji Edwarda Stachury wprowadza Stare Dobre Małżeństwo, bo „Życie to nie teatr…”. Kolejnym poetą, który związał swoją twórczość z Bieszczadami był Jerzy Harysymowicz, który napisał znamienne słowa „W górach jest wszystko, co kocham”. A w sposób niezwykle wzruszający „Pejzaże Harysymowiczowskie” wykonuje Wolna Grupa Bukowina.
W kolejnym dniu, po noclegu w urokliwym Zwierzyniu i sytym „szwedzkim stole” uczniowie mieli kolejną atrakcję w Uhercach Mineralnych – drezyny rowerowe. Była to dla nich niezapomniana przygoda, ponieważ łączyła w sobie wspólną aktywność z możliwością podziwiania z bliska malowniczej przyrody.
Ostatnim punktem wycieczki było Jezioro Solińskie wraz z Zaporą - największą budowlą hydrotechniczną w Polsce, uruchomioną już w 1968 r. Uczestnicy wyprawy mieli możliwość przejazdu kolejką gondolową i podziwiania nie tylko zielonych, ale i purpurowo-złocistych wzgórz nad Soliną. W drodze powrotnej do Stalowej Woli urzekł nas cudowny „festiwal barw” - dlatego m.in. Bieszczady należą do najpiękniejszych i najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce.
Aby to zrozumieć, trzeba poznać historię i kulturę tego miejsca i pojechać tam nie raz, nie dwa…
opr. B. Surma

